Listopadowy wyjazd do Apulii

Bari

We wtorek zakończył się mój wyjazd do Apulii. Musiałam trochę odpocząć, nadrobić zaległości i wreszcie przyszedł czas na napisanie relacji z tego wyjazdu. Wiele osób uważa, że na podróże trzeba mieć mnóstwo pieniędzy – z tego powodu siedzą w domu i narzekają. Jednak ten wpis będzie doskonałym przykładem na to, iż wcale nie musimy wydawać majątku, żeby zobaczyć wiele pięknych miejsc. Na Apulię padło z dwóch powodów. Po pierwsze udało się znaleźć bardzo tanie bilety z Berlina do Bari (teraz w Ryanairze bez dodatkowych opłat można zabrać ze sobą tylko plecak albo torebkę, ale  i tak wyszło 146 zł w 2 strony), a poza tym to piękny, a do tego w miarę ciepły region o tej porze.

Dzień 1

Loty były po południu, a nie było innej opcji jak przyjazd rano do Berlina. Dlatego postawiłam wykorzystać ten czas inaczej niż przesiedlenia pół dnia w oczekiwaniu na samolot. Dojechałam więc do dworca autobusowego zamiast do lotniska i wybrałam się na spacer po centrum miasta. W Berlinie zaskoczyło mnie to, że było bardzo cicho i spokojnie. Jednak nie wiem, czy trafiłam na taki moment, czy po prostu w części do zwiedzania w chłodne dni (wydawało mi się o wiele zimniej niż w Polsce) zawsze tak jest w części turystycznej. Przespacerowałam się i starałam zobaczyć, jak najwięcej, ale musiałam mieć na uwadze, że na lotnisko będę jechać godzinę, więc pilnowałam czasu.

Brama Brandenburska, Berlin
Brama Brandenburska, Berlin
Kolumna Zwycięstwa, Berlin
Kolumna Zwycięstwa, Berlin

Berlin

Po spacerze po Berlinie w końcu ruszyłam do lotnisko, żeby dolecieć do głównego celu mojej podróży, czyli Bari. Z lotniska do miasta można dotrzeć na trzy sposoby: pociągiem, autobusem lub autobusem miejskim (nr 16). Osoby, które chcą zaoszczędzić i wydać na bilet tylko 1,50 euro, powinny wiedzieć, że 16 odjeżdża z tego samego miejsca co inne autobusy do Bari, a rozkład jazdy trudno znaleźć.

Bari - wyjazd do Apulii

Dzień 2

Drugiego dnia wybrałam się do Polignano a Mare, które już powoli szykowało się do świąt. Pociągi z Bari do Polignano a Mare kosztują 2,50 euro, a dokładny czas odjazdu można sprawdzić w GoogleMaps. Miałam szczęście, ponieważ w okresie świątecznym wstęp do miasteczka ma być płatny, a ja zdążyłam podziwiać je jeszcze bezpłatne. Polignamo a Mare słynie przede wszystkim z pięknej, ale niewielkiej plaży, która w sezonie niestety jest bardzo zatłoczona. Dlatego cieszę się, że mogłam podziwiać widoki, gdy było tam zupełnie pusto, ponieważ opalanie się w tłumie to żadna frajda.

Polignano a Mare

Polignano a Mare

Polignano a Mare

Z Polignano a Marę pojechałam do Monopoli. Niektórzy blogerzy zachwycali się tą miejscowość, ale na mnie nie wywarła jakiegoś szczególnego wrażenia. Z włoskich miasteczek, które do tej pory widziałam Monopoli wydało mi się najmniej interesujące. Jednak z Polignano a Marę do Monopoli było tylko kilkanaście minut jazdy, a bilet kosztował 1,10 euro, więc warto było je odwiedzić.

Monopoly

Monopoly

Monopoly

Dzień 3

Ten dzień upłynął na zwiedzaniu Bari, dzięki temu można było trochę odpocząć. W dodatku wypadał wtedy Czarny Piątek, więc udało mi się odwiedzić kilka sklepów, ale niestety nie zrobiłam żadnych zakupów. Jednak miałam okazję się przekonać, że popularne sieciówki w każdym miejscu oferują nam to samo, a w niektórych włoskich, niedrogich sklepach można znaleźć ubrania dobrej jakości. Więcej o samym Bari napiszę w kolejnym poście.

Bari

Uniwersytet w Bari
Uniwersytet w Bari

Bari

Bari

Dzień 4

Poprzedniego dnia udało się trochę zregenerować, więc można było ruszać dalej. Tym razem padło na Arbelobello – miejsce, w którym można znaleźć charakterystyczne domki. Bilet kosztował 5 euro, a podróż trwała ponad 2 godziny, gdyż trwa remont torów i na pewnym odcinku zamiast pociągiem jedzie się autobusem zastępczym. Jednak w czasie wizyty w Apulii nie można omijać tej miejscowości. Charakterystyczne domki znajdziemy nie tylko w dwóch większych skupiskach, ale też w różnych miejscach w trakcie spaceru po mieście. Gdybym wybrała się tam jeszcze raz, to na pewno chociaż na jedną noc zatrzymałabym się w takim domku.

Arbelobello

Arbelobello

Arbelobello

Z Arbelobello pojechałam do Locorotondo. Podróż była wyjątkowo krótka, a bilet kosztował jedynie 1,10 euro. Na miejscu trochę mnie zaskoczyło, że stare miasto jest wyjątkowo małe, ale warto było je odwiedzić, ponieważ było naprawdę bardzo ładne.

Locorotondo

Locorotondo

Widok z Locorotondo

Dzień 5

Piątego dnia wybrałam się do Matery – jednego z najstarszych miast na świecie, gdzie domy wykute w skale robiły naprawdę imponujące wrażenie. Warto też wiedzieć, że to właśnie tam Mel Gibson kręcił zdjęcia do „Pasji”. Do Matery można dojechać na pociągiem lub autobusem. Pociągi z Bari jeżdżą wczesnym popołudniem, więc zdecydowanie lepiej wybrać autobus. Bilety na niego możemy kupić przez internet lub kiosku, który trudno znaleźć.

Matera

Matera

Matera - wyjazd do Apulii

Matera

Dzień 6

Ostatniego dnia nie było dużo czasu na zwiedzanie, ponieważ o 17.20 miałam lot, a jeszcze trzeba było zjeść obiad i dojechać na lotnisko, więc jedynie wybrałam się na krótki spacer po mieście. Wszystkie noclegi miałam w Bari w Appartamento nie centro storico bari za 268 zł od osoby. Warunki, jak na tę cenę, były naprawdę dobre. Chociaż muszę przyznać, że ciekawym przeżyciem byłaby też wycieczka w czasie, której można nocować w różnych miejscach, a szczególnie w domku w Arbelobello oraz w hotelu wykutym w skale w Materze. Dlatego może jeszcze kiedyś zdecyduję się na kolejny wyjazd do Apulii – tym razem na trochę inną wyprawę.

Bari - wyjazd do Apulii

Bazylika św. Mikołaja
Bazylika św. Mikołaja

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*